Był dojazd do pracy. Teraz czas na powrót z niej. Podróż komunikacją miejską w kierunku praca - dom jest o wiele bardziej przyjemna. Minęła pracy zmora, Do domu pora, Do domu pora, Ale najpierw... Hej hej nalejcie piwa Niech się wszystkim głowa kiwa... Niestety, ale powrót z pracy kiedy pracujesz) w godzinach mocno popołudniowych wiąże się z tym, że trzeba czekać długo na autobus. Najczęściej zdarza się że czekam sam. Większość jeździ samochodami w kierunkach zupełnie nie odpowiadających mojemu miejscu zamieszkania. Aby nie nudziło się kupuję sobie czasoumilacz w postaci czteropaczka jakiejś rogacizny czy też innego napoju chmielowego, po pracy wyciągam z lodówki i udaję się na przystanek. Wiata chroni przed wiatrem i deszczem a ławka pod nią przed nadmiernym bólem nóg. W koło ciemno jak w dupie po czarnej kawie, ni żywej duszy. Dlaczego zatem nie zrelaksowac się skoro autobus za ponad pół godziny. Pierwsze piwko połykam bardzo szybko. Chmielowy napój znako...
Nie zmienia się u mnie tylko zamiłowanie do podróży. Kiedyś koleją, dzisiaj motocyklem, jutro? Kto to wie?